one and only

dziwne to trochę, że podejmując decyzję o imieniu w jakimś sensie programuje się niektóre sytuacje życiowe potomka. każdemu chyba choć raz zdarzyło się uśmiechnąć przy dziwnej kompilacji bardzo przaśnego nazwiska z niezwykle wyrafinowanym imieniem... i potem takie dziecko całe życie napiętnowane...

nasze rozważania z M. okazały się niezwykle dojrzałe i rozsądne i w efekcie odrzucaliśmy wszystkie imiona, jakie kolejno przychodziły nam do głowy... kwestia różnic między nami zaskoczyła nas samych chyba najbardziej - nigdy dotychczas nie zastanawialiśmy sie tak długo i intensywnie nad żadnym innym tematem...

no i w sumie mamy szort listę - jest trzech kandydatów. ale stwierdziliśmy, że z ostateczną deklaracją poczekamy, aż gość się pojawi i sam stanie się osobowością i bytem już nie bezimiennym :) no po prostu musi na kogoś wyglądać :)


tymczasem poniżej czysto ciekawostkowo: statystyka rządzi. choć wydawało mi się z obserwacji, że w pierwszej dziesiątce na 100% będzie Franek...

najpopularniejsze imiona męskie nadane od 1 stycznia do 30 grudnia 2010 roku (na podstawie danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji):
1. Jakub 12 981
2. Szymon 10 005
3. Kacper 8 382
4. Filip 8 106
5. Michał 7 351
6. Mateusz 7 007
7. Bartosz 6 480
8. Wojciech 5 358
9. Adam 5 169
10. Wiktor 5 086
11. Piotr 5 020
12. Jan 4 813
13. Dawid 4 780
14. Mikołaj 4 517
15. Igor 4 169
16. Maciej 4 051
17. Aleksander 3 972
18. Antoni 3 894
19. Patryk 3 499
20. Dominik 3 462




8 komentarzy:

sandrula pisze...

ja chciałam amelke i cypriana:D nie wiem skąd wytrzasnęłam tego cypka no ale tak se wymyśliłam:P potem jednak 3 sekundy po narodzinach wyszło na to , ze jednak bardziej pasują do niej i do niego hania i antek:) także ja jestem za podjęciem ostatecznej decyzji o imienu pod wpływem emocji poporodowych:P

sandrula pisze...

ach i najlepszego:D

Anonimowy pisze...

co oznacza "J" które piszesz co jakiś czas?

agakry pisze...

J to po prostu :) tylko, że czasem edytor przekręca i wstawia J a ja nie zawsze wyłapuję :)
dzięki za czujność

www.kikiwhite.blogspot.com pisze...

a ja lubię od pierwszego USG, na którym można zobaczyć płeć dziecka, mówić do Malucha "gotowym" imieniem, lubię się nastawić, przyzwyczaić, szukać pozytywnych konotacji z tym imieniem wśród osób, które się lubi, podziwia itd...

tak było z imieniem Maciej dla syna - nie wyobrażałam sobie z mężem innej opcji, jak tylko to imię - wszystkich Maciejów, których w życiu znałam - byli przesympatyczni, mili i mieli "równo poukładane pod sufitem" :)

w przypadku dziewczynki naszej oczekiwanej tez chciałam dokonać szybko jakiegoś fajnego wyboru (tu zdecydowały bardziej pozytywne skojarzenia męża - w końcu pewnie będzie to córeczka tatusia :))) i już nie wyobrażamy sobie, by dziecko miało na imię inaczej, niż tak, jak mówimy do niego od około pół roku...

ale to moje osobiste podejście oczywiście

agg pisze...

i bardzo dobrze, że czekacie do rozwiązania:) ja miałam być Ewą, Anią albo Kasią (ale inwencja, huhu) ale jak się urodziłam to zostałam Agnieszką bo mój brat tak zdecydował i nie brał pod uwagę, że mogę dostać jakiekolwiek inne imię:D

BiG SiS pisze...

My wybraliśmy Gabriela i Amelię; prawdopodobnie będzie Gabriel, ale faktycznie zdaża się, że mimo, iż imię jest już wybrane, nie będzie pasować do nowonarodzonego potomka.. tak było z moim bratem: miał być Karol, urodził się i został Mariuszem:-)

Granda pisze...

:) najgorsze jest to, iż trzeba będzie pójść na kompromis z małżonkiem:P