paszczur


ze specjalną dedykacją dla tajemniczego anonima, który nazwał mnie tak kilka dni temu. zawsze ceniłam odwagę cywilną tego typu osób. pozdrawiam serdecznie J  

paszczakowiec kiełkował już jakiś czas... zaczęło się niepozornie od starego tshirtu M. i kilku guzików. a potem zaczął żyć własnym życiem i przejmować kontrolę nad procesem tworzenia
J
jeszcze nie jest gotowy do finalnej prezentacji ale jako teaser może już występować J
niebawem ciąg dalszy J

 


5 komentarzy:

TARA pisze...

eee...poważnie ktoś tak Ci napisał?
nigdy nie mogę pojąć takich ludzi...

a paszczurek całkiem niezły się szykuje;)

kolor włosów masz niesamowity!!!:))

Hafija pisze...

A to zabawne wiesz :D Paszczur... to tylko do obśmiania się nadaje :P

nurka pisze...

Milusiński paszczakowiec, czyżby pierwsza przytulanka dla maleństwa? :) Odważny ten anonim, nie wiedział biedaczek, że ten kto dokucza ciężarnym, naraża się na atak myszy :D

Pani La Mome pisze...

Boję się tego paszczurka;))

Evelio pisze...

Można spojrzeć na to z dwóch stron...albo pan/pani anonim leczy swoje kompleksy (od razu zaznaczam, ze nieskuteczny sposob sobie znalazl/a) albo dowiedzial/a sie, ze paszczury w tym roku zdobyły Złotą Kuropatwę za najbardziej urocze istoty świata i tym sposobem ten ktoś zafundował Ci komplement. A tak w ogole to Ty i sklep Flo dostarczyliscie mi inspiracji:-)