noce gorące

podobno niektóre kobiety w ciąży stają się demonami sexu. gratuluję i zazdroszczę…
abstrahując od samopoczucia, moje życie nocne sprowadza się do notorycznego niewyspania bo ciągle coś boli, bo spać na lewym boku nie lubię a muszę, bo gorąco, bo synek już zaczyna prowadzić własne nocne życie niezależnie od moich planów, bo siusiu, bo poduszka rogal zablokowała mi nogi itp.
na początku bywało skrajnie odwrotnie bo przesypiałam większą część doby…
no i do tego wszystkiego rosnący brzuch i kule górne przestają się mieścić w dotychczasowe dopasowane koszulki, przesiadłam się więc w duże podkoszulki, co również jakoś nie dodało pikanterii atmosferze i mojej własnej samoocenie…
na 4 doby zostałam porzucona przez M. i spędziłam noce sama jak przystało na grzeczną żonę. spałam jeszcze gorzej niż zwykle ale za to rankiem poszłam na zakupy. zaszalałam: kupiłam eleganckie sexy koszulki nocne i koronkowe stringi do kompletu…
w sumie to zaszalałam głównie z zaskoczenia, bo trochę bez wiary podeszłam do tematu, że na taką dużą i rosnącą to nic fajnego się nie znajdzie a tu proszę! jest koronka, jest perełka w dekolcie, jest jakaś wstążeczka wiązana na plecach, są małe kokardeczki no i przede wszystkim jest mi mięciutko, wygodnie i patrzę w lustro z przyjemnością
J przy okazji wszystko jest elastyczne i powinno jeszcze spokojnie na ładnych kilka tygodni wystarczyć a po powrocie do normalności też będzie działać J
no i najważniejsze:
1. przespałam całą noc i obudziłam się uśmiechnięta w objęciach M.!
2. M. jak mnie zobaczył, to stwierdził figlarnie, że musi częściej wybywać
J
3. mmmmmrrrrrrrau…


7 komentarzy:

Pani La Mome pisze...

Piękna bielizna!A już myślałam, że pokażesz ją na sobie;)

Hafija pisze...

Pogadaj z dobrą położną, ona Ci powie, że na lewym owszem ale nie do umęczenia i nie przez całą ciążę. Ja miałam takie bóle ręki i pleców, że poszłam do położnej po radę i mnie obśmiała, bo ciało (lub Młode) samo Ci powie, że czas zmienić pozycję. Mi powiedziało, że czas spać na prawym i już kilka nocy z rzędu wysypiam się jak dawno :P
Seksownych koszulek mam sztuk dwie i jak je wkładam to Małżon dostaje ataku "opiekuńczego samca" i zarzuca na mnie mój sweterek-podomkę i każe zakładać skarpety bo "nie możecie marznąć" ;)

kayaretro pisze...

no kochana..nie chcę Cię załamywać ale to dopiero początek nieprzespanych nocy...ja nie przespałam ani jednej od trzech lat:))....no ale nie wszystkie dzieci to takie nocne marki jak moje...

agakry pisze...

takie prześwity jednak mnie trochę onieśmieliły więc fotki zastępcze :)
Hafija rozbawiłaś mnie reakcjami męża :) ale to tylko dobrze o nim świadczy :) mój za to boi się spać za blisko, żeby "nas" nie skrzywdzić.
a co do pozycji to choć staram się pamiętać o lewoskręcie to faktycznie ulegam jednak potrzebom ciała i tak jest najlepiej :)

cacaovo pisze...

oo jak mi sie podoba ten post i bielizna tez piekna i zmyslowa, wiec nie dziwie sie ze od razu poczulas sie lepiej, w koncu ciaza to bardzo mocno kobiecy stan i najlepszy czas ( pomimo tych wszystkich upierdliwosci ) do podkreslenia wlasnej tozsamosci płciowej :) slodkich snow :)

Slow Fashion pisze...

jakie słodkie fotki!!!

asiu pisze...

O o, ja nawet nie wiedziałam, że powinno się spać na lewym boku... Następnym razem będę pamiętać;) A pod koniec ciąży to już prowadziłam prawdziwe życie nocne. Dzięki bezsenności oglądnęłam prawie wszystkie filmy na ipleksie. Polecam;)