historia szafy - dzień 7 - wielki finał

faza wykończeniowa.
listewki mocujące szyby od wewnątrz… wyjątkowy syf. wpadłam na pomysł, który pozwolił mi uniknąć walki o ich śnieżną biel! sama byłam ciekawa, czy się uda
J
i udało się: czarne listewki od środka są super! choć na zdjęciu ich nie widać :)
szybki ponownie wstawione.
zrobiłam nawet filcowe podkładki, żeby nie trzaskały przy ruchach drzwi
J
M. z anielską cierpliwością pomógł mi w zajęciach szklarskich :)
a na sam koniec pojawił się gość – strażnik szafy
J

jestem z siebie bardzo dumna :)



P.S. jutro dorzucę zdjęcia w świetle dziennym J

Bye bye maszkaro J



8 komentarzy:

kayaretro pisze...

dobra jesteś!!!!!!!!!!

V i n t i pisze...

ale super! pięknie to zrobiłaś!
takie DIY, że ho, ho :)

możesz być z siebie baaaardzo dumna, aż zapragnęłam sama takiej szafy, ech!

bomba!

Anonimowy pisze...

Swietnie sobie oradzilas. Gratulacje. Pozazdroscic takiej szafy i zdolnosci.

prawie blondynka pisze...

mój chłopak Cię zamorduje.
właśnie wymyśliłam w jakim stylu chce mieć szafę ^^,

Anonimowy pisze...

Wspaniale!

Sigrun pisze...

wyszlo super, totalna metamorfoza ale tez stara, odnowiona w kolorze drewna pasowalaby do salonu

Evelio ciezarowka pisze...

Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Gratuluję!

ana1131 pisze...

a mnie się bardziej podobała ta poprzednia wersja ;p mam sentyment do staroci ;p