nudzą się

podobno podczas deszczu dzieci się nudzą. tym razem ewidentnie matka nudziła się bardziej. szkoda tylko, że S. tego nie docenił i bardziej interesował się ścinkami niż papierowym designem rodzicielki... ech... 
za to potem impreza się tak rozkręciła, że przed szaleńczą decyzją o tatuażu nie powstrzymał młodego nawet nosorożec i tak wyglądali później...












8 komentarzy:

Alcyna pisze...

No,Kochana, masz talent! Moje dziecię jakoś średnio było zainteresowane takimi "ekologicznymi, rozwijającymi zabawami bez zabawek etc."
Wyrodna matka jestem ;)

Dzieciologia pisze...

Słoń zarąbisty!
Moja córa ma tatuaż/kalkomanię, a właściwie resztki żyrafy - i nie mogę zmyć, nie pozwala ;)
Moje dziecię nie musi mieć zabawki - wystarczy, że będę śpiewała i z nią skakała :D

Laila pisze...

Świetne zwierzaki :)

Zapraszam na mojego bloga, gdzie aktualnie trwają CZTERY konkursy ;)
http://fashionznaczymoda.blogspot.com/

Mamuśka-Martuśka pisze...

Ha! No to reset nastąpił skuteczny;-P
Słoń to mój number one;-)

Anna pisze...

Genialne:) Ma sie ten talent:)

Agrafka pisze...

To sie nazywa wyobraznia i talent :)
Boski krokodyl!

Zwyczajna mama pisze...

super zwierzaki :)

BiG m pisze...

a jakie sliczne zwierzatka!