koko

w tym magicznym miejscu małe dzieci uczą się komunikować z dorosłymi na długo zanim nauczą się mówić. tu się miga! 
a przy tym się śpiewa, czyta i rozmawia. tu się słucha bajek, tu się dotyka i sprawdza. tu się wchodzi po miękkich schodach i zagląda do tunelu. gra na marakasach, jajkach i klekoczącym krokodylu. w kolorowych butelkach kryją się skarby. pod sufitem mieszkają ptaszki. można być kowbojem na koniu albo reniferem z dzwonkiem. można się kimnąć i nikt się nie obrazi. magiczna niebieska maszynka puszcza bańki mydlane i można lizać podłogę. tu rodzina słoni gra na bębnach i robi zastrzyki. i wszyscy są zadowoleni i uśmiechają się i rozumieją co, ktoś chciał przez coś powiedzieć, nawet jak nic nie powiedział  :)  lajkyt i S. też :) 

TUTAJ więcej w wywiadzie, który przeprowadziłam dla kobietnik.pl 









8 komentarzy:

okruszek pisze...

ale super!!!
u nas takich cudowności nie uświadcza się:/

kobieta przed 30. (eveleo) pisze...

świetne miejsce. Staś rzuca na mnie urok hmm :)
Masz nowy kolor ? :) Dawno Cię nie było widać na blogu :)

agakry pisze...

kolor zmieniłam bo mi wycofali farbę z produkcji... trwają desperackie próby zastąpienia innym odcieniem i ciągle bezskutecznie :(

Małgoś Kiss-Stano pisze...

true, true, true

Kobietnik pisze...

Super Aga :)

Evelio pisze...

ach! takiego miejsca brakuje w naszym mieście:-( Staś fantastyczny. A zdjęcie z wałkiem powaliło mnie na łopatki:-)))

black pearl pisze...

świetne miejsce!

Karlita pisze...

Ależ świetna zabawa :-) kiedyś czytałam o bobomigach :-) ale Gabi jakoś nie była zainteresowana a ja chyba nie miałam aż tyle cierpliwości :-) co innego miganie w takiej grupie :-))))